nie jestem szczęśliwa. chodzę na paluszkach i podwijam ogon równocześnie. dla odmiany waruję w wolnych chwilach. duszno i splątanie. a razem na papierku czy wyświetlaczu, po to, by nikt inny nie zjadł ciasteczka. jestem ciocią z ósmej wody, dlatego w policzek i z daleka. rękę dotkniesz tylko monetą. to nie ja. piszczy w uszach potwornie i znowu, głośniej niż gdy milczano. niespokojne noce, jakby bez końca. i to dziwne uczucie w środku, susza wszelkich soków, rozkład myśli, pasożytnictwo energii. robak mnie pożarł, a kable nie działają przez ten szaleńczy poziom transmisji. wpadłam w błotnistą dziurę. muszę. to jak z plastrami na łydce. przestanie. soulsavers - will you miss me when i burn