Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2018

być może

śmieszne, milczałam tak długo, jak trwa ciąża a ja jestem pusta - niezmiennie. za to zapłodniło mnie życie całą paletą doświadczeń. trochę nie wiem, jak je poskładać w małym, wygniecionym pudełku jak spleść w jakąś miłą materię ten splątany bieg spraw jak dzielnie spojrzeć w lustro nazywając rzeczy po imieniu. czasami biegnę przed siebie ile sił w płucach śmieję się wniebogłosy a czasami walę głową mur i na końcu gardła ściskam płacz. teraz jestem gdzieś pomiędzy. moje ulubione miejsce mam zarezerwowane piękne atłasowe siedzisko o kolorze głębin jezior ja, topielica. być może nie mogę mieć dzieci być może moja mama umiera co jeśli nie będzie jej, a ja nią się jeszcze nie stanę? a co było dokładnie 10 lat temu wydawało się wieczne śmieszne, nie?