Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2012

tam i wtedy

zawsze byłam lekka, dlatego obijałam się o ściany wystarczy zmienić perspektywę i zobaczyć w tym lotność więc mknę. płynę, płynę jak falą niesiony liść harmonia. krakowskie uliczki doprowadziły mnie na miejsce, które okazało się najwłaściwszym o tym czasie, choć momentami zaczynałam w to wątpić. znalazłam grzech pierworodny właśnie tam, a on jakby na mnie czekał, by o sobie przypomnieć i pozwolić odkryć się na nowo. badam go stronę po stronie, pożółkłe karty pachną przeszłością moją, twoją i wszystkich tych ludzi, którzy trafili w swoim życiu na tę biblię. moja dusza grzesznie rozdziewiczona, była jak ongiś gładka forma, zarysowana miejscami a teraz sama rzeźbię w tej bryle i paradoksalnie - staję się pełniejsza. tworzę się. jestem sentymentalna. jakkolwiek nie było, zawsze wiedziałam, że lubię moje życie właśnie takim, jakie ono jest. z tymi wszystkimi lukami, niedociągnięciami i przerysowaniami. nic nie jest błędem, nawet jak najprostsza logika na to wskazuje. uśw...

happiness is a warm gun

no popatrz, znowu to śpiewam w lustro she's not a girl who misses much uzbieram kartony i cicho poukładam słupki książek parę płaszczyków i białe lakierki do swingowania pusty zeszyt, kończący się kalendarz wieczne pióro i te wszystkie kolorowe szkła, czekające na zlepienie jak i ja. mam w głowie przeciąg teraz pytanie, kiedy zaczyna się dusić z nadmiaru tlenu bo można, prawda?