Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2010

niezasłane łóżka

jest jesień, a mnie obok oka ugryzł komar. i niech mi ktoś powie, że to nie jest pech. poza tym mam na imię agata, nie kicham od 3 dni. ale bym sobie kichnęła. nawet patrzenie w gęsty, rażący promień światła nie pomaga. moje życie traci sens. kimya dawson - i'm fine kiedyś też zastanawiałam się nad tym, w ilu łóżkach spałam. pamiętam ten szumiący poranek, duchotę na zewnątrz i obcego kota liżącego mój policzek. po zsunięciu się z poduszki, zauważyłam półobcą dziewczynę leżącą obok mnie i badawczo, jednak z czułością, wpatrującą się w moje poranne pisklęce ruchy. a kilka godzin wcześniej na nią nakrzyczałam. teraz sobie myślę, że to było ładne. śniadanie w słońcu, amelia przy papierosach i niekończące się uprzejmości. nawet płacząc skacowane o bolących głowach wpychałyśmy sobie chusteczki pod nos "ależ nie, proszę, bardziej potrzebujesz". zbyt łatwo nie lubię ludzi. a co do łóżek - spałam w wielu, czasami nie pamiętam, czasami podczas ucieczki, czasami przypadkowo, cz...

danger little stranger

joy division - transmission jestem taka mała a mam taki duży plecak. także. wpakuję do niego szczoteczkę do zębów, a reszta miejsca na pomysły i muzykę. toruń już tuż, zjaram się i pójdę do planetarium. na pewno spotkam boga, albo jakąś nieskończoność, ABSOLUT tak! zatopię się w podłogę, jak w najmiększą z poduch, zassie mnie jak tą pompą właśnie. TAKŻE! you are danger little stranger i ruszasz się jak epileptyk, lovely śniło mi się, że wpadłam w kompletną panikę, bo nie umiałam przejść kilku metrów i ominąć sofy. gdy na nią stanęłam, zapadła się i zjadła mnie. kiedyś miałam plan wrosnąć w łóżko, żuk by mnie karmił, a ja bym czasami coś mówiła i ładnie pachniała. gdzieś to widziałam, podlewali nawet tę roślinę. to babcia chyba była. znowu nabroiłam. tupanie nic nie daje. KURWA die antwoord - enter the ninja lubię, jak wysiadam z auta, a on mówi "yo, girl" chrypliwym głosem. trochę za dużo macham głową, jak przeklinam, a on za to rękoma, jak coś tłumaczy. no i c...

a girl like you

Właściwie to nie mam nic do powiedzenia i chciałam się tym pochwalić. Dobrze nie mieć nic do powiedzenia, znowu muzyki słuchać można bez żadnych dystraktorów. Jest kopikomicznie, ludzie przedstawiają się etykietami, a ja muszę przytakiwać opowieściom o złośliwym sąsiedzie, który zasysa rodzinę pompą basenową albo o rodzicach okiełznanych cennikiem spożywczym. I zaczynam czuć senną zimę gdzieś tam daleko, bo chce mi się nosić kolorowe sukienki. Chce mi się malować. Wielkie, napęczniałe kwiaty w wannie. microphones/mount eerie - solar system Kręć się, kręć! Niemiłosierne pomieszanie z poplątaniem i to nie włosy moje. Moje życie teraz już się rozpoczworzyło, jakby cztery strony świata i co ciekawe, w każdym kierunku idę równocześnie, a jak stoję to nie ma mnie nigdzie. Mogłabym nastawić winylową płytę aby zacinała się co kilka sekund w tym samym momencie, jak ta piosenka. Właśnie takie ślady zostawiam w życiach ludzi, nie wiem, dlaczego. i've never known a girl like you before słys...

walking on air

pusto. kojarzę ten napis. i jest znowu jesień, możemy zgubić się w momentach na tej samej ławce, w tym samym płaszczyku i z tymi samymi pomysłami, pragnieniami. ręka w ręce, ta sama temperatura. spokój. znowu rudo mi, znowu grzywkowo, tym razem star trek. wszystko wraca do tego samego momentu kiedyś. nin and peter murphy - atmosphere mówisz, że chcesz miłości. tak się składa, że przypadkiem niosę jej trochę w kieszeni. mały kocie. MR. MOJO RISIN kocham Cię, when you're strange. poza tym chyba jest cudownie cicho, może ciut głucho. gdy się zaczyna i ból z potylicy promienieje na całe plecy, zamykam oczy najmocniej, jak potrafię, aż widzę białe tańczące balony. a tak to słucham sennej muzyki, zadymiam pokój kadzidłami, czytam stare książki i patrzę pięknym mężczyznom w ich nieziemskie oczy. czasami ktoś mnie gdzieś porwie i uczę się chodzić po linie. czasami mam wypadek samochodowy. czasami odchodzę od zmysłów i umieram.