There's something not quite right about this. I'm not sure what, but something. chciałoby się myśleć. cała trudność polega na tym, że zrobiło się łatwo kunszt samoutrudniania doprowadził mnie do bladej rozpaczy ze szczęścia. poruszam się po omacku w tej definicji leksykalne rusztowanie nie jest już dłużej oparciem. najzwyczajniej w mojej głowie nie powstały konstrukty, które byłyby tak bezdenne, by to wszystko pochłonąć. i mam wrażenie, że nie kochałam nigdy nie znałam tego ogromu, który obezwładnia zarazem, jak i nadaje rozpędu to przepastne uczucie rozlało się we mnie ciepłą falą szaleję. dwa duszne lata, żeby wyczyścić głowę przejeść się marną historią, by potem ją wyrzygać na własne buty nie zamieniłabym ani tchnienia na inny ruch inną wariację w swej przestrzeni bujam się z rozstawionymi ramionami zamykam oczy i tańczę przytulam to, co moje chłopaku, to jest ta totalność. chcę być tuiteraz, amen.