Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

kobiety elfy

słomiana wdowa stoi pośrodku łąki coś jej się tli dwa kocie ciałka grzeją mi podbrzusze płytko oddychając Cyryl pachnie suchymi liśćmi, Tekla nosi w sierści zapach ziemi a w rynnach dudni zwiastun jesieni, wybija nierównomierny rytm tej chimerycznej pory mojej ulubionej utkanej sentymentami i piękno-bolesnymi wspomnieniami jak mżyło i sipiało w różowe policzki, gdy tor po torze dreptałam z gitarą na grzbiecie do naszej kanciapy jak on wytarł jednym ślizgiem mokrą od deszczu ławkę w kuźniczkach jak wracając z ujeściska uświadomiłam sobie, że to światło jest takie mistyczne a moje życie dzieje się teraz jak owinięta warkoczem szali przesiadywałam na skarpie z przyjacielem słuchając muzyki z białego głośniczka i przypatrując się dwóm oponom w dole te wszystkie przesiadywania w mieniących się lasach, ukrywanie się w liściach przed tykaniem zegarów. całe cudowne liceum, pełne namiętności, pasji i artyzmu studia z całym tym zaniedbaniem i załamaniem nerwowym, oddalaniem się i ...