miauczę sennie się bujając, chowam buty w śniegu a pod dachem mojej głowy śnią się wyprawy z latarenką w kieszeni bezplan codzienności wolność o zapachu siana. emily wells - take it easy san francisco cibelle - green grass tego się w trawie słucha właśnie. powoli smaki zaczynają mi się zlewać w jedno, drewnem pachnące, ścierwo. dysonans o nas skwierczy mi w uszach wizje tworzą się i głucho pękają przede mną tryskają mi w twarz. sunday munich - supposee włóczęga w wiecznej tułaczce tułam się, gubię, od ścian odbijam i widzę, że to tylko dreptanie po promieniu zawsze w odniesieniu do Ciebie. kolejny wykolejony.