Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2012

środek

woda na zdjęciach wygląda jak galareta środkowa część życia czas po etapie, gdy nie możesz zrobić niczego dla siebie i przed etapem, gdy musisz robić wszystko dla innych. mam zakorkowaną głowę, acz udało mi się ją trochę wyczyścić. częściej piszę piórem, aniżeli stukam w klawisze, co powinno zwiastować coś dobrego - znowu zaczynam być bardziej dla siebie. nie zrywam się nocą w nagłej potrzebie wykrzyczenia, by wygnieść klawiaturę, bo przecież szybciej, mocniej, bardziej. myślę wolniej, spokojniej i pozwalam sobie na czas na słowa, które wybudzają się jak ze snu i formują koślawo na liniach. nie wiem jeszcze, czy chcę pisać w pionie, poziomie, a może na wspak. niemal zapomniałam, jak się trzyma mojego wysłużonego, srebrnego parkera, który z początku mrozi mi palce jak sopel lodu, a potem spolegliwie przybiera temperaturę mojego ciała. w całym tym rozpoetyzowaniu zapomniałam o dosłowności, która bywa przecież kluczowa. chodziłam między słowami jak we mgle, sama tracąc z oczu m...