Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2014

grafomania

za mną gorszy okres czas tak cichy, aż nie zauważony przez nikogo nawet przeze mnie. jest on wypełniony gorszącym, w dobie produktywności, lenistwem leżeniem od świtu do nocy oblepiona tłustymi strąkami włosów i męczy to, jak noszenie na swym grzbiecie wstrętnej świni ważącej setki kilogramów. przez te dłużące się dni prześledziłam swoje życie od początku do końca, zawracając parę razy zajęłam się przy tym swoistym niebytem, zwykłym trwaniem stałam się czasem tak, czasem. potem przyszedł moment nienasyconego chłonięcia zmyślonych, acz tak realnych przestrzeni były one jedyną gwarancją pięknej podróży, gdy życie staje się tak rozczarowujące. to takie chwile błogiej i zachłannej samotności tworzy się w swoim egoizmie świat tylko dla siebie, a w tym rzeczywistym nie ma po nas śladu. matka dyplomatycznie by to ujęła, "taka twoja uroda" miast powiedzieć, że jestem jak waza, która zalana wodą pęka wzdłuż swojej najgłębiej wyrytej rysy dla mnie to swojego rodzaju m...