chciałabym leżeć całymi dniami w łóżku, słuchać jazzu, rozmyślać i ładnie wyglądać. palić papierosy, myśli, uczucia. zabunkrować się między dylematami, czy schnąć z tęsknoty, czy boleśnie zrozumieć, że nie ma za czym.' have a nietzsche day. to był niezwykle duszny i upalny dzień i miałam wrażenie, że im głośniej śpiewały chóralne głosy o zasłoniętych gazetami twarzach, tym mocniejszy wiatr się zrywał, pełen kurzu, lekkich myśli, głośnego śmiechu i zapachu zakochanych ludzi. lato miłości. miałam na sobie szeroką kwiecistą koszulę z bawełny, która szarpała się z humorami tego wietrznego południa, a ręką przytrzymywałam słomiany kapelusz. chodząc na boso paliłam dużo owocowych skrętów i trzymałam zawsze jeden za uchem. było idealnie.