joy division - transmission

jestem taka mała a mam taki duży plecak. także. wpakuję do niego szczoteczkę do zębów, a reszta miejsca na pomysły i muzykę. toruń już tuż, zjaram się i pójdę do planetarium. na pewno spotkam boga, albo jakąś nieskończoność, ABSOLUT tak! zatopię się w podłogę, jak w najmiększą z poduch, zassie mnie jak tą pompą właśnie. TAKŻE!

you are danger little stranger
i ruszasz się jak epileptyk, lovely
śniło mi się, że wpadłam w kompletną panikę, bo nie umiałam przejść kilku metrów i ominąć sofy. gdy na nią stanęłam, zapadła się i zjadła mnie. kiedyś miałam plan wrosnąć w łóżko, żuk by mnie karmił, a ja bym czasami coś mówiła i ładnie pachniała. gdzieś to widziałam, podlewali nawet tę roślinę. to babcia chyba była.
znowu nabroiłam. tupanie nic nie daje. KURWA
lubię, jak wysiadam z auta, a on mówi "yo, girl" chrypliwym głosem. trochę za dużo macham głową, jak przeklinam, a on za to rękoma, jak coś tłumaczy. no i co. i am butterfly.
Komentarze
Prześlij komentarz