jest jesień, a mnie obok oka ugryzł komar. i niech mi ktoś powie, że to nie jest pech. poza tym mam na imię agata, nie kicham od 3 dni. ale bym sobie kichnęła. nawet patrzenie w gęsty, rażący promień światła nie pomaga. moje życie traci sens.
kimya dawson - i'm fine
kiedyś też zastanawiałam się nad tym, w ilu łóżkach spałam. pamiętam ten szumiący poranek, duchotę na zewnątrz i obcego kota liżącego mój policzek. po zsunięciu się z poduszki, zauważyłam półobcą dziewczynę leżącą obok mnie i badawczo, jednak z czułością, wpatrującą się w moje poranne pisklęce ruchy. a kilka godzin wcześniej na nią nakrzyczałam. teraz sobie myślę, że to było ładne. śniadanie w słońcu, amelia przy papierosach i niekończące się uprzejmości. nawet płacząc skacowane o bolących głowach wpychałyśmy sobie chusteczki pod nos "ależ nie, proszę, bardziej potrzebujesz". zbyt łatwo nie lubię ludzi. a co do łóżek - spałam w wielu, czasami nie pamiętam, czasami podczas ucieczki, czasami przypadkowo, czasami celowo. ostatnie cztery wspominam z pewnym kłuciem w sercu i wrażeniem, że to setki tysięcy lat świetlnych. a to ciutkę ponad miesiąc.

toruniu, nadchodzę! kawiarenki, piernikarnie, teatry, filharmonie, parki, planetarium, studenckie mieszkania! oh, pomaluję tym razem te drzwi! i przepraszam, wiesz, ja tak czasami muszę zniknąć i wtedy żaden kabel nie ma łączności. po prostu to jedno wielkie spięcie. może trochę egoistycznie nawet lubię, jak ludzie o mnie się martwią raz na jakiś czas. wtedy widzę kogo warto ukochać, a kto ukochuje mnie. muszę w tych złych, ponurych i spleśniałych momentach zrobić sobie mały upominek w postaci poczucia istotności w życiach tych malutkich duszyczek. pomijając fakt, że czasami wstyd, jak ktoś patrzy, a ty walisz głową w mur, głową w mur. głupia i pokraczna jestem niesamowicie, ale ja tylko próbuję kochać siebie i w miarę stabilnie związać te włosy. yo, girl.
wyzwania, wyzwania, wyzwania. a niby nic. jednak mi ZALEŻY na ludziach. wielokolorowo, dogłębnie, wiecznie. to ładne paskudnie, jak moja chusta.

alice, alice, alice
cocteau twins - alice
Komentarze
Prześlij komentarz