przed wyjazdem
piłując zaschnięte korzenie aż po krwawiące kolana zastanawiałam się
czy to wszystko właściwe
jakby bez początku i bez końca gubiłam niemiłosiernie słowa.
leniwie, acz z machinalną dokładnością zwijałam kable pod stolik
jakby to była część świętego rytuału
potem obejmując ręką sukienkę przysuwałam się do ekranu
zupełnie jak pianistka przygotowująca się do gry na instrumencie
a przed dotknięciem klawiszy
długo
i
powoli
wycierałam kurz z klawiatury
poprawiałam zbyt długie już włosy
prostowałam z gracją kręgosłup świdrując skupionym wzrokiem ekran
jakby to wszystko w czymś pomóc miało.
i nic.
nic nie miałam do powiedzenia a wstyd mi było pisać o niczym.
a potem był już tylko czas błogiej nieświadomości
setek kilometrów przed sobą i za sobą, słonecznych dni o zapachu słonej, opalonej skóry, monumentalnych pierścieni i łańcuchów gór, opętanych bosych tańców w trawie, mistycznej muzyki i hipnotyzujących obrazów, nieśmiałego trzymania za rękę, obcych słów a znajomych uczuć i wrażeń.
NIEZNOŚNA LEKKOŚĆ BYTU
no kto by pomyślał.




kolejny Jan
piłując zaschnięte korzenie aż po krwawiące kolana zastanawiałam się
czy to wszystko właściwe
jakby bez początku i bez końca gubiłam niemiłosiernie słowa.
leniwie, acz z machinalną dokładnością zwijałam kable pod stolik
jakby to była część świętego rytuału
potem obejmując ręką sukienkę przysuwałam się do ekranu
zupełnie jak pianistka przygotowująca się do gry na instrumencie
a przed dotknięciem klawiszy
długo
i
powoli
wycierałam kurz z klawiatury
poprawiałam zbyt długie już włosy
prostowałam z gracją kręgosłup świdrując skupionym wzrokiem ekran
jakby to wszystko w czymś pomóc miało.
i nic.
nic nie miałam do powiedzenia a wstyd mi było pisać o niczym.
a potem był już tylko czas błogiej nieświadomości
setek kilometrów przed sobą i za sobą, słonecznych dni o zapachu słonej, opalonej skóry, monumentalnych pierścieni i łańcuchów gór, opętanych bosych tańców w trawie, mistycznej muzyki i hipnotyzujących obrazów, nieśmiałego trzymania za rękę, obcych słów a znajomych uczuć i wrażeń.
NIEZNOŚNA LEKKOŚĆ BYTU
no kto by pomyślał.




kolejny Jan
Komentarze
Prześlij komentarz