Kiedyś miałam tendencję do życia w przeszłości. Taka uroda, sądziłam. Teraz zaganiam się często w przód o całe lata i kilometry. Bez względu na kierunek jestem nie tu. Czuję że wiele mnie omija, tracę codzienność, spalam swoją twórczość. Ona jest tylko w obecnym momencie, w tu i teraz. To, co mnie ratuje to cykliczne podsumowania, dzięki którym odczuwam czas i zmiany, to taki dowód, że żyję. Przecież już to widziałam.
nick cave & the bad seeds - jubilee street
Marzę. To chyba najbardziej ludzkie jest, istota naszego człowieczeństwa. Czasami zaczytuję się w poezję pachnącą dymem papierosowym, wyobrażam sobie jak wskrzeszam w sobie olbrzyma. Tymczasem wobec przeszłości czuję się często karłem, zupełnie bezbarwnym człekiem. Napełniam się treścią wielkich umysłów. W mroku rozczytuję ich kruche i ulotne słowa. I myślę tak, że nie możemy sobie pozwolić na bezczynność.
nick cave & the bad seeds - jubilee street
Marzę. To chyba najbardziej ludzkie jest, istota naszego człowieczeństwa. Czasami zaczytuję się w poezję pachnącą dymem papierosowym, wyobrażam sobie jak wskrzeszam w sobie olbrzyma. Tymczasem wobec przeszłości czuję się często karłem, zupełnie bezbarwnym człekiem. Napełniam się treścią wielkich umysłów. W mroku rozczytuję ich kruche i ulotne słowa. I myślę tak, że nie możemy sobie pozwolić na bezczynność.
Bywa że pomysł jest czymś najmniejszym na świecie. Płomykiem, nad którym się pochylasz, otaczasz dłońmi i modlisz się by nie stłumiły go wyjące nad nim burze. Gdy wytrwasz, możesz stworzyć przy nim rzeczy wielkie, potężne, przejmujące i zmieniające świat. A wszystko to dzięki najmniejszemu z pomysłów.
Ważne jest i dziś i wczoraj. Wczoraj pozwoliło nam na dziś a dziś każe nam jutro!
OdpowiedzUsuńNie można zapomnieć i nie można uciec w kiedyś. Każde momenty są ważne a trzeba je tylko pogodzić.
Pięknie piszesz
Zapraszam gdyby się chciało ^^:
http://oponiew.blogspot.com/